People who change the world in Galway

So here’s an idea for a more useful game. Next time you go for a walk, pick a bag and fill it with trash, post a picture of it and nominate other friends to do so. We all have gloves and masks, you’ll be isolated so no excuses, but please respect the quarantine restrictions. Please feel free to participate without being nominated

-wrote Enrico Bagnoli on his Facebook profile and he has motivated others to clean up their nearest areas.

He went for a walk and took a large bag full of plastic rubbish and fishing waste on the edge of the ocean.

I found out about this on the friend’s Facebook profile Ignacio Sallent Cucurella, who joined the effort and had also collected a bag of rubbish within a 50 metres area, already.

With the help of Rossella Giannoccari, literally within 50 metres at the Dangan fields, we filled a plastic bag with cans, plastic bottles and all sorts of rubbish. It is worrying how selfish and irresponsible some people can be. I also realised that if you don’t really pay attention you miss most of the rubbish there is along the way. We passed through that area before and never realised it was full of shit. So next time you go for a walk to your nearest park try to pay attention, I guarantee you it is not clean.

In the last month of quarantine, when I was doing exercises over at the river, I noticed more and more rubbish around me.

There were single plastic gloves, abandoned beer cans and piles of candy wrappers under a bench, though the litter was quite nearby.

I thought, I could start to clean up the rubbish, but I didn’t find the courage, and my imagination gave me an excuse: germs on the trash.

But when I read about Enrico’s act I felt motivated, and all excuses disappeared, because the desire to do something for the local community and for nature was stronger.

The same evening I went out by the river and collected big bag of rubbish, as well. Unfortunately, I didn’t photograph it. However, I decided to continue cleaning up in this area every week.

Somebody else did a great and difficult job in Galway, too.

One day Daniel Bubluski collected up to 50 cans in Corrib Middle river a favourite local canal for Galwegians in Galway’s West End.

He goes into the water to collect the rubbish, even though the water is cold and 10 minutes in the water is extremely challenging. Daniel noticed that this canal is also full of bottles and other smaller trash. He wants to continue cleaning up.

You can also read about his great act on Galway’s West End page.  

Once during my walk, I also saw one runner at the University Campus who picked up an abandoned glass bottle which he found along his way, and he threw it into the bin.

Let’s do something for our local world

Now, as we spend a lot of time at home, our attention has been sharpened outside, especially for the beautiful nature around us. We can do something for her. So, let’s remove the rubbish on our way. It will take a short time, but it offers something grand for our communities and for ourselves.

I felt it already the next day when I was running by the river. I could enjoy the nice area without plastic gloves and beer cans. The fields smelled fresh.

Unfortunately, so many people don’t care about littering

Two days after my cleaning, when I went to the river again I saw some plastic bottles on a wooden bench and paper coffee cups around the picnic table. I do not understand such acts.

Do you know that a plastic bottle in the ocean can survive up to 400 years, and plastic does not disappear from the environment but becomes toxic and causes chaos in the food chain? It also contributes to climate change.

Cleaning up rubbish can be our first big step in doing something good to the common environment, and maybe it will spread enthusiasm among others about how important it is to respect the environment.

It will not be easy, but it’s better to do something than to complain.

Finally, I would like to thank Enrico, Nacho and Daniel for motivating me to do something important for our community.

Dare yourself, too.

Keep the city clean!

Ludzie, którzy zmieniają świat w Galway

Oto pomysł na bardziej pożyteczną zabawę. Następnym razem, gdy wybierzesz się na spacer, zabierz torbę i napełnij ją śmieciami, opublikuj jej zdjęcie i wyznacz do tego innych przyjaciół. Wszyscy mamy rękawiczki i maski, będziesz odizolowany, więc nie ma wymówek, ale przestrzegaj ograniczeń kwarantanny. Przyłącz się, nawet jeśli nie zostałeś nominowany.

– napisał Enrico Bagnoli na swoim profilu facebookowym i zmotywował znajomych do porządkowania najbliższej okolicy. Sam na spacerze zebrał pokaźną torbę plastikowych śmieci na brzegu oceanu.

O akcji dowiedziałam się z postu innego znajomego Ignacio Sallent Cucurella, który włączył się do akcji i już w obrębie 50 metrów zebrał pokaźna torbę śmieci.

Z pomocą Rosselli Giannoccari dosłownie w odległości 50 metrów na boiskach Dangan napełniliśmy plastikową torbę puszkami, plastikowymi butelkami i wszelkiego rodzaju śmieciami. Niepokojące jest to, jak samolubni i nieodpowiedzialni mogą być niektórzy ludzie. Uświadomiłem sobie również, że jeśli tak naprawdę nie zwracasz uwagi, omijasz większość śmieci, które są po drodze. (…)

Ćwicząc regularnie nad rzeką zaczęłam zauważać coraz więcej śmieci wokół mnie. Plastikowe pojedyncze rękawiczki, porzucone puszki po piwie, a pod ławką stos papierków po cukierkach, choć kosz na śmieci był całkiem niedaleko.

Przez głowę przeleciała mi myśl, aby zacząć zbierać te śmieci, dwa lata temu zbierałam czasami śmieci nad moją rzeką. Teraz jednak zabrakło mi odwagi,  a wyobraźnia miała już przygotowaną wymówkę: zarazki na śmieciach

Kiedy przeczytałam o akcji Enrico poczułam się zmotywowana i wszystkie wymówki rozpłynęły się, bo chęć zrobienia czegoś dla lokalnej społeczności i dla przyrody była silniejsza.

Tego samego wieczoru wyszłam nad rzekę i zebrałam prawie całą reklamówkę śmieci. Niestety jej nie sfotografowałam. Jednak postanowiłam kontynuować sprzątanie w tej okolicy co tydzień.

W Galway ktoś jeszcze wykonał świetną i trudną robotę

Daniel Bubluski, jednego dnia wydobył ze środkowego odpływu rzeki Corrib, która płynie w lubianym przez Galwayczyków kanale w dzielnicy West End aż 50 puszek.

Daniel zauważył, że w kanale pływa również mnóstwo butelek i drobniejszych śmieci. Zamierza kontynuować swoje sprzątanie mimo, że wiąże się, to z przebywaniem w zimnej wodzie. 10 minut w tak zimnej wodzie to już jest wyzwanie. Jego działania zostały zauważone i przedstawione na stronie Galway’sWest End.

Na własne oczy widziałam też, jak pewien biegacz w kampusie uniwersytetu podniósł szklaną butelkę, którą zobaczył na swojej po drodze i wyrzucił ją do kosza.

Zróbmy coś dobrego dla naszego lokalnego świata

Teraz kiedy po długim czasie przesiadywania w domu nasza uwaga wyostrzyła się i podziwiamy szczególnie przyrodę. Odważmy się i pozbierajmy śmieci z najbliższej okolicy. Zajmie to niewiele czasu, a przyniesie wielkie korzyści naszej społeczności oraz nam samym.

Już następnego ranka po sprzątnięciu śmieci, gdy wyszłam pobiegać nad rzekę mogłam cieszyć się ścieżką bez plastikowych rękawic i trawą bez puszek po piwie. Okolica pachniała świeżością.

Niestety wiele ludzi nie przejmuje się i śmieci w najlepsze

Po dwóch dniach od sprzątania, gdy wybrałam się znów nad rzekę zobaczyłam jak ktoś bezlitośnie powbijał plastikowe butelki w drewnianą ławkę a dookoła piknikowego stołu porzucił papierowe kubki po kawie. Przyznam, że nie rozumiem takiego zachowania.

Czy wiecie, że plastikowa butelka w oceanie może przetrwać nawet 400 lat, a plastik  nie znika ot tak ze środowiska lecz staje się toksyczny i powoduje chaos w łańcuchu pokarmowym. Przyczynia się również do zmian klimatycznych.

Sprzątanie śmieci to może być nasz pierwszy duży krok dla dobra środowiska, a także szerzenie świadomości wśród innych jak ważne jest jego poszanowanie.  

Nie będzie to łatwa droga, ale lepiej zacząć coś robić niż narzekać.

Na koniec chciałam podziękować Enrico, Ignacio i Danielowi za to, że zmotywowali mnie do konkretnego działania na rzecz naszego miasta.

Odważcie się i Wy.

Keep clean your city!

4 thoughts on “People who change the world in Galway

  1. A ja myslalam, ze tylko Polacy są tacy ….Umieść, proszę, taki apel na swoim FB profilu i nominuj różne osoby z Polski (mnie nie, bo nie mam aparatu fot. i smartfona ale i tak porządkuję z rozrzuconych śmieci nasze podwórko)

    Liked by 1 person

  2. I also am a zealot when it comes to trash. This is a great idea, one I have dabbled in on my own, but now I intend to be more mindful about collecting on my walks. It’s nice that somehow you discovered my blogs. I enjoy seeing a kindred spirit in yours.

    Liked by 2 people

    1. Hi Sharon, thank you so much! To be honest I love to discover your blog and I feel a kindred spirit in your writing, too. I would like to write a letter to you 🙂 Warm wishes from Galway.

      Like

      1. Please do! I also enjoy all kinds of creative outlets, which is partly why I seem to be scattered. The pandemic is causing me to reassess my perspective and priorities. But I am always doing something, even if it’s rearranging my objects that I surround myself with. That act calms me. My email address is sharon.watts2@verizon.net. Feel free to contact me 🙂

        Liked by 1 person

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s